wtorek, 13 stycznia 2009

...


Nerwy...wczoraj Ojciec nieopatrznie wyrwał sobie w szpitalu drena. Nie wiadomo, czy nie trzeba będzie operować Go po raz drugi. Straszne...

Za oknem rano, było -10. Śnieg zamienił się w zamarzniętą grudę, miejscami jest bardzo ślisko. Muszę Matce powiedzieć, żeby uważała jak będzie jechała do szpitala. Powinnam właściwie z wybrać się razem z Nią, ale tak samo powinnam poleżeć w wyrku, bo bierze mnie jakieś choróbsko. I wybierz tu człowieku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.