

Szwoleżerów to bym sobie na ścianie powiesiła. Tylko musiałbym mieć dużą wolną ścianę.
Na rysunkach Jacka się wychowałam. Pamiętam jak pierwszy raz pojawiły się one w Koniu Polskim. Byłam wtedy smarkulą.
Facet zna konie i potrafi je rysować jak mało kto. Koń z z góry, z dołu, stojący dęba, tarzający się....dla Jacka do najmniejszy problem. Siada i rysuje.
Na rysunkach Jacka się wychowałam. Pamiętam jak pierwszy raz pojawiły się one w Koniu Polskim. Byłam wtedy smarkulą.
Facet zna konie i potrafi je rysować jak mało kto. Koń z z góry, z dołu, stojący dęba, tarzający się....dla Jacka do najmniejszy problem. Siada i rysuje.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.