wtorek, 13 stycznia 2009

pastele Jacka Reczyńskiego



Szwoleżerów to bym sobie na ścianie powiesiła. Tylko musiałbym mieć dużą wolną ścianę.
Na rysunkach Jacka się wychowałam. Pamiętam jak pierwszy raz pojawiły się one w Koniu Polskim. Byłam wtedy smarkulą.
Facet zna konie i potrafi je rysować jak mało kto. Koń z z góry, z dołu, stojący dęba, tarzający się....dla Jacka do najmniejszy problem. Siada i rysuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.