piątek, 16 stycznia 2009

:-/

















W trakcie wczorajszego wieczornego pakowania okazało się, że Antek nie ma rękawiczek na narty. Kompletnie nie wiem co się z nimi stało. Tak że mam zadanie na dziś : zdobyć rękawiczki!
Zabieramy pół domu ze sobą, jak zwykle. Dodatkowe zamieszanie to nocleg w Łodzi, bo kilka rzeczy musi zostać na wierzchu: piżamy, ręczniki, szczoteczki do zębów. Ładuję baterie w telefonie i w mp3.
Dwa tygodnie ferii nas czeka. Modlę się o śnieg. Bo w Warszawce syfik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.