-Mamo, mamo, a powiedz mi co to jest ta szynszyla.- zapytało mnie dzisiaj moje dziecko na basenie.
-No synku to takie zwierzątko, gryzoń, szary, sporo większy od myszy...
- A mówiłaś mi, ze on lubi ciemność, i ze cos produkuje w mózgu...
W głowie zapaliła mi się alarmowa lampka. Co produkuje szynszyla w mózgu?
- No mamo, mówiłaś, mi przecież, że ona nie czegoś tam nie produkuje jak jest światło. Oj co to jest?
Alert czerwony trwa! Neurony z ze znakiem zapytania w sprawie szynszyli w mózgu zasuwają we wszystkie strony. Szynszyla w mózgu, szynszyla w mózgu...Mam!!
-Synku! To nie szynszyla, tylko szyszynka!
Wybuchnęlismy śmiechem na myśl o gryzoniu, sporych rozmiarów co to produkuje COŚ w mózgu w ciemnościach.
W szatni damskiej natknęłam się na dziewczęta w wieku ok lat 11.
- Och wiesz nie lubię "Majki" ( dla niewtajemniczonych chodzi o serial TV)
Jest taka chuda, ma wyłupiaste oczy i odstające uszy.
-A ja lubiłam "Brzydulę" A zauważyłaś , że odkąd wyładniała to odcinki zrobiły się mniej ekscytujące?
Życie jednak jest pełne niespodzianek.
