czwartek, 18 lutego 2010

Rysowanko

Od wczoraj siedzę i zasuwam rysunki do rebusów. Sporo tego, więc trenuję rękę na tablecie.
Wisi nade mną kilka spraw, ale nie bardzo mam czas na wyjście z domu. W lodówce pustki. Zmobilizować się muszę i do sklepu iść na zakupy przedzierając się przez potoczki w które zamieniły się chodniki, oraz przez rzeki w które zamieniają się jezdnie. Na termometrze mam 4 stopnie, słoneczko daje mi w okno. Ptaki rano w parku jakby głośniej śpiewały. Wiosna nadciąga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.