
Wieczorem pojechalismy na stok. Chlopaki najpierw pozjeżdzali, a potem razem z Antkiem i naszym gospodarzem jeździlismy ratrakiem. No nie powiem, fajna maszynka. W domu jak obrobię może wrzucę film z ratraka.
Trochę o sztuce. Trochę o codzienności. Zdjęcia i malarstwo. Czasem relacje z wystaw.
"linorytowe" takie
OdpowiedzUsuń