wtorek, 11 maja 2010

Plenerowy chrzest

Wybralismy się z Antkiem nad jeziorko z aparatem. Przeszliśmy chrzest bojowy testując szczelność kaset.
Niestety z 4 zdjęć, tylko jedno wyszło po japońsku, czyli JAKO-TAKO. Reszta prześwietlona na maxa. No cóż przynajmniej wiem, które ramki są nieszczelne.


2 komentarze:

  1. No to teraz czekam aż się Antek weźmie za mokry kollodion :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.