środa, 18 lutego 2009

no dobra



Poleciałam z Holgą nad jeziorko w celu uczynienia kilku zdjęć. Niestety, tak jak przypuszczałam, śnieg był tylko na najgrubszych gałęziach, całość przewiana, mnóstwo traw sterczących spod śniegu.
Zrobiłam...jedno zdjęcie. Tak dla przyzwoitości bardziej, no bo skoro już wyszłam z tym plastykowym cudeńkiem w pole, to trza było coś zrobić, czyż nie?

Tel: Prosze Pani, Może przyjechać do nas we wtorek, bo będą koleżanki co zajmują się książkami do gimnazjum , a widzę, że Pani rysunki to takie nie tylko do początkowego nauczania...
No dobra, zapakuję się i pojadę. Zabiorę foilio, stos zrealizowanych prac i pojadę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.