niedziela, 1 marca 2015

Wystawa w Kramnicach

Wczoraj odbyło się otwarcie mojej wystawy rysunku i malarstwa w Sochaczewie w Kramnicach. Dziękuję wszystkim którzy dotarli oraz Krystynie Bogdańskiej za zorganizowanie wystawy. Szczególne podziękowania wysyłam Adamowi Szewczakowi za zdjęcia. Przy okazji odbył się koncert Miłosza i Basi. Z tego duetu wybieram Basię. Dziewczyna fajnie zaśpiewała piosenki Anny German i Edyty Geppert. Myślę, ze warto na nią zwrócić uwagę.
Kramnice mają świetne sale. Aż żal, że nie mam szybkiego dostępu do takich sal w Warszawie. 
W takich salach można na spokojnie pokazać nawet duże formy rzeźbiarskie, czy zorganizować pokaz filmów.





















niedziela, 8 lutego 2015

Każde zdjęcie to nauka

Dziś z rana dałam Antkowi zadanie, żeby mi zrobił zdjęcie na korytarzu, bo tylko tam mamy kawałek jasnej gładkiej ściany.




piątek, 6 lutego 2015

Zielono mi

Dziś już dużo lepiej. Wygląda na to, że do poniedziałku powinna się wykurować. Dla odmiany zrobiłam coś bardziej kolorowego.


Dokumentacja

Przyszło dziś pocztą, po sierpniowej wystawie razem z moją pracą i podziękowaniami od dyrektora NCK. Artystów jak widać było dużo, towarzystwo zacne. Ja niestety nie dałam rady pojechać na wernisaż.



środa, 4 lutego 2015

Jak ten czas leci

Przeleciał styczeń. W WSA to był czas intensywnej pracy i zaliczeń. Antek miał ferie, na które nie pojechaliśmy nigdzie, no bo Krzysiek wykańczał dyplom, a ja albo byłam w WSA, albo starałam się jakoś czas wygospodarować Antkowi. Ten zrobił sporo zdjęć na analogach, rozstawił ciemnie w pokoju i znalazł sobie zajęcie. Wieczorami oglądaliśmy wszystkie Bondy, po kolei, ale byliśmy tez dwa razy w kinie.
No i teraz ja mam ferie, ale Antek już nie ma i wczoraj też już w Eurece miałam lekcje.
Wykorzystałam to i w końcu pojechałam na kawę do Marzeny mieszkającej w Wesołej. Umawiałyśmy się na tą kawę już z pół roku!
W tym czasie zrobiłam zaledwie 3 rysunki...echhh. Faktem jest, że jeden z nich o wiele większy niż zwykle, więc był rysowany tydzień.



niedziela, 4 stycznia 2015

Bawidełko - duszek opiekuńczy

Gdy za oknem wiatr wieje i ciemno trzeba zrobić coś innego.


piątek, 2 stycznia 2015

Pierwszy rysunek w Nowym Roku

Już po świętach i po Sylwestrze. Spędziliśmy je z moimi rodzicami. Zwolniłam tempo...ba, gwałtownie wyhamowałam i zajęłam się słodkim nieróbstwem. Musiałam, bo ostatnie tygodnie grudnia były tak zabiegane, że straciłam rachubę dni i wszystkie dni zlewały mi się w jedno.

No i usiadłam do rysowania. I jest! Pierwszy rysunek w tym roku!