środa, 9 grudnia 2009
poniedziałek, 7 grudnia 2009
07 grudnia
10 lat temu rano, o 8.25 przyszedł na świat mój syn. Pogoda była taka sama jak dziś. Temperatura ok. 5 stopni i deszcz. Anastaezjolog siedział na krzesełku, kiwał nózką i nucił.
Niezła melodia na początek życia:))
Niezła melodia na początek życia:))
niedziela, 6 grudnia 2009
podsumowanie weekendu
Pogoda była kiepawa, nie odbyła się zapowiadana impreza Mikołajkowa, więc nie było powodu do wyjścia z domu, poza kupnem chleba. Siedziałam i dłubałam pudełeczka i ikonki, zeby Krzyś miał co jutro zabrać ze sobą. Popracowałam nad nowym Singerem i słuchałam Monteverdiego, którego dostałam od Marleny. Zapijałam to wszystko góralską herbatą.
sobota, 5 grudnia 2009
Aktivist
Wczoraj rozdawano nagrody magazynu Aktivist. Po całym dniu biegania, bo spotkanie w sprawie nowych rysunków, okładka dla Marleny, zakupów, wieczorem puszczałam video na koncercie Gaby Kulki i Konrada Kucza.Gaba spiewa bosko. Głos ma jak dzwon i cuda z nim wyczyniać potrafi. Na płycie jest zaledwie mała prezentacja Jej możliwości.
Przeszłam chrzest bojowy i jednak na koncercie przydałyby się dwa laptopy, no i program do mieszania obrazu.

środa, 2 grudnia 2009
wtorek, 1 grudnia 2009
wirusy i urodziny

Dziś juz chorują oba moje chłopaki. Ledwo mówią, chrypią koszmarnie.
Wczoraj obraz "Upadek Krzeszowa" znalazł nowego właściciela. Kupiła go Marlena i jak trzeba będzie pozyczy mi go na wystawę.
Przyjechała do mnie wczoraj z pięknym urodzinowym prezentem. Bo dziś mam urodziny...hehe. Umówiłysmy się z tej okazji na wino.
Lecę do apteki, kupić chłopakom coś na gardło.
Wczoraj obraz "Upadek Krzeszowa" znalazł nowego właściciela. Kupiła go Marlena i jak trzeba będzie pozyczy mi go na wystawę.
Przyjechała do mnie wczoraj z pięknym urodzinowym prezentem. Bo dziś mam urodziny...hehe. Umówiłysmy się z tej okazji na wino.
Lecę do apteki, kupić chłopakom coś na gardło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




