Tak mnie naszło, po wczorajszej przebierance. Samosierra 30 listopada 1808r....atak najprawdopodobniej trwał 8 minut przy 300 metrowej różnicy poziomów.Szarża prowadzona przez Kozietulskiego, w zastępstwie szefa szwadronu Igancego Stokowskiego, który jeszcze nie dotarł z Francji. 8 minut , 125 szwoleżerów plus nieznana do końca liczba ochotników- 57 poległych i rannych.
Pamiętam jak w wieku 16 lat przeczytałam "Kozietulski i inni" i "Koniec świata szwoleżerów" Mariana Brandysa. Pamiętam, jak płakałam czytając o pomysłach dowódców z powstania listopadowego. Jak Skrzynecki chciał z ruskimi "kontredansa tańczyć" i jak zmarnował świetny plan Prądzyńskiego. Co wyrabiał były szwoleżer Wincenty Krasiński ojciec Zygmunta ( tego od "Nie-Boskiej komedii")
Pamiętam jak w wieku 16 lat przeczytałam "Kozietulski i inni" i "Koniec świata szwoleżerów" Mariana Brandysa. Pamiętam, jak płakałam czytając o pomysłach dowódców z powstania listopadowego. Jak Skrzynecki chciał z ruskimi "kontredansa tańczyć" i jak zmarnował świetny plan Prądzyńskiego. Co wyrabiał były szwoleżer Wincenty Krasiński ojciec Zygmunta ( tego od "Nie-Boskiej komedii")


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.