wtorek, 10 marca 2009

aaa...zapomniałam

























Parę dni temu sprzedałam obrazek. Kolejny Anioł będzie miał pieczę nad czyimś domem...

Dziś oczywiście latania od groma. Rano wisiałam na telefonie, chciałam Antka zapisać na ćwiczenia rehabilitacyjne. W przychodni nikt nie odbierał, więc musiałam udać się do niej osobiście. Wpadła do mnie Ineza K. na kawę po czym w amoku poleciałam z Antkiem na próbny trening z szermierki. Wyglądało na to, że Mu się podoba.

1 komentarz:

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.