piątek, 6 marca 2009

...

Dzień taki, że mozna się własną pięścią zabić. Od rana Antek buczał, że wszystko jest trudne, polski trudny, matematyka, przyciskanie palcami otworów fletu, wiązanie sznurowadeł... A poza tym jestem potworem bo go nie rozumiem i nie rozumiałam nigdy! Bosko.! On ma teraz 10 lat i takie nastroje? To co będzie za 3-4 lata i dalej?
Jestem zła i głodna. Na 13.20 idę na USG. Kurrrde. Zaraz bede w siebie wlewac litr wody. uhhh

2 komentarze:

  1. alez ty jestes bojowa :) :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz usłyszałam od dziecka, że marnuję dziecku życie, jak dziecko miało niecałe 6 lat ;) będzie gorzej, nie mam żadnych wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.