wtorek, 3 marca 2009

ha...

Spotkalismy się z Iczkiem pod Green coffee i chyba oboje mieliśmy te samą myśl: skąd znam tę twarz? Usiedlismy przy stoliku w knajpie i jeszcze zanim wypiliśmy pierwszą gorzką żołądkową już wiedzielismy skąd się znamy. Okazało się, że Iczka poznałam w 2002r! Byliśmy kiedys razem na plenerze w okolicach Ustki. Kasia, przeurocza kobieta, dołączyłą do nas chwilę później. Nareszcie dane było nam się poznać. to, az wstyd był, że mieszkamy razem w Wawie i się nie znamy:-P
Ach...i były dyskusje o fotografii, wódka i dym z papierosów Kaśki - i czasu mało, i żal, że biegnie szybko i do domu trzeba wracać bo rano nie podołam obowiązkom.

1 komentarz:

  1. Kochana, mam nadzięję, ze następnym razem uda nam się posiedziec nieco dłużej ;)w kazdym razie cieszę sie bardzo, ze Cię poznałam wreszcie w realu:*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.