wtorek, 10 marca 2009

niech to diabli

Jak zwykle od paru lat dostałam marcowego kaszlu. Kaszel mnie dusi, zatyka. Drobne łapki drapią mnie w gardło, które nie jest czerwone, ale jest spuchnięte. Niby nie jest na tle alergicznym, ale czemu zawsze o tej samej porze od dobrych 4 lat?
Krzysiek patrzy na mnie jak na kosmitkę, że się nie leczę, ale lekarze nie potrafią mi pomóc, a leki nie działają. Jedynie domowe sposoby, typu mleko z masłem, trochę łagodzą...

4 komentarze:

  1. uczulenie na marzec ;).. ja za to mam kaszle cowieczorne, przychodzace znikad, atakujace na 5-15 minut,i odchodzace bez sladu... targajace cale drzewo oskrzelowe, slysze rzerzenie, chrobot pod mostkiem, w ustach mam pseudokrwawy posmak , a do lekarza nie pójde bo przepisze mi syrop na kaszel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mleko ze smalcem radziłam...
    próbowałaś?

    Marlena

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.