czwartek, 12 marca 2009

studio na wariackich papierach

Wpadłyśmy do studia. Miałysmy chwilę, ale zabawa była dobra. To chyba ważne.
Żałuję, że studio nie moje. Nie wiedziałam co będzie na miejscu, czyli zdjęcia w ciemno. Dziewczyny też widziałam pierwszy raz w życiu.
Na jednym zdjęciu sem ja z Marleną Zynger.







3 komentarze:

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.