sobota, 18 lipca 2009

gorąco

Nie jestem w stanie nic robić. Skwar się z nieba leje. Pije białe wino z lodem, a mózg mi się gotuje.

Wczoraj wieczorem poskanowałam trochę zdjęć Ewy na wspominkowe wtorkowe spotkanie. Są to głównie zdjęcia z powstałych w latach 96/97 "Niedzielnych Dandysów". Ewa napisała mi tekst do katalogu, rozpoznala jako camp. Czy ktoś wtedy słyszał o campie?















3 komentarze:

  1. Piękna seria a swoją drogą to niezły zbieg okoliczności bo wczoraj mu rozmawiałem z Mania na temat Twoich kolorowanek, które widziałem kiedyś na fototoku. Temat wynikł przy okazji dyskusji o Saudkowych pracach ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne kolorowanki... a u mnie leje i zimno :( znowu lato wrócilo do Polski :((

    OdpowiedzUsuń
  3. e tam wróciło, wczoraj upał, dziś 18 stopni i deszcz...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.