

Nie ma jak Holga. Chociaz nie upilnowałam negatywu i kilka klatek zostało prześwietlonych, doznało iluminacji nagłej ale ...no własnie...

Skan do chrzanu, bo z mojego skanerka, ale podoba mi się, zwłaszcza ta liczba 12. A to taka Kuczulka.
Ufff....Jest po 21.Po przedpołudniu spędzonym na spotkaniu we WSiPie, załatwianiem wydruków z Marleną, jazdą samochodem,wywołaniem negatywu, odwiedzeniem toalety w ZAIKSie, asystowaniem przy kupnie butów i kawą w Promenadzie wypitą z Marleną i Adamem, poszłam na 19 na wernisaż Krzyśka Wojciechowskiego "Rejs na Księzyc". Skwar, żar leje się z nieba, pot płynie po plecach strugami, a na wernisażu zabrakło wody...hyhy. Foty ciekawe, zwłaszcza te zrobione na castingu do "REJSU" .Twarze, ludzie, chwile z życia .


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.