Tak, usunęłam dziś posta...Był sposobem na zagadanie nerwów.
A tak naprawdę, to wczoraj zawieźliśmy z Ojcem moją Mamę do szpitala. Dziś miała operację. Tata właśnie pojechał do szpitala, a ja muszę po Antka do szkoły.
Denerwuję się. Ja tak mam , że zgrywam chojraka, a naprawdę nerwy mnie zjadają. Chociaż bardziej właściwe byłoby określenie, że ja zajadam nerwy. Nie pale papierosów, ale jem. Jak się denerwuję do jem. Z tego potem tak śmiesznie wychodzi, że im "lepiej" w pojęciu babciowym wyglądam, tym mam większą nerwówkę za sobą
A tak naprawdę, to wczoraj zawieźliśmy z Ojcem moją Mamę do szpitala. Dziś miała operację. Tata właśnie pojechał do szpitala, a ja muszę po Antka do szkoły.
Denerwuję się. Ja tak mam , że zgrywam chojraka, a naprawdę nerwy mnie zjadają. Chociaż bardziej właściwe byłoby określenie, że ja zajadam nerwy. Nie pale papierosów, ale jem. Jak się denerwuję do jem. Z tego potem tak śmiesznie wychodzi, że im "lepiej" w pojęciu babciowym wyglądam, tym mam większą nerwówkę za sobą


Czyli zaszczepiam Ci dawkę optymizmu, uśmiechu i nadzieji na piękne słońce. Będzie dobrze :) !
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie:) I trza by na jakies łazenie z aparatami się umówić jak aura się wyklaruje jakaś, mniej mokra. Ja osobiście nie znoszę odwilży. Brrrr
OdpowiedzUsuń:*
OdpowiedzUsuńtrzymamy kciuksy:*
OdpowiedzUsuń