sobota, 6 marca 2010

stres


Jak zwykle, stres, stresem stresa pogania. Zwija mi żołądek w trąbkę i wyciska łzy z oczu. Ale jak zwykle tego nie widać, przynajmniej tak mi się wydaje...hyhy. Wczoraj jak zobaczyłam siebie w TV to pomyslałam, że jakas na maksa znerwicowana wariatka gada. Trzęsie się, przewraca oczami, robi głupie miny.
Zaraz wychodzę. Musimy jeszcze powiesić prace Renaty.

Wczoraj wieczorem zrobiłyśmy z Marleną nalot na Agatę M. z okazji urodzin. Wyczaiłam na FB, że ma urodzinki i jakoś tak pomyślałam, że w obecnej stresującej sytuacji powinno być Jej miło gdy będzie ktoś pamiętał... Marlena zorganizowała wszystko z wdziękiem niesłychanym i Agatka dostała obraz Renaty Brzozowskiej i moją sygnowaną odbitkę ( to zdjęcie co na górze). No i miała niespodziewanych gości.

7 komentarzy:

  1. hehehe to ze ty strzelasz szalone minki i wywracasz oczami to przeciez wiadomo :))) udanego wernisazu, Gwiazdo ty moja :* zazdraszczam ci...

    OdpowiedzUsuń
  2. hej Celebrytko :)) moja Mama zmieniajac wczoraj kanaly w TV tez Cie dorwala i od razu mnie zawolala... i wcale nie wygladalas na znerwicowana. Bardzo milo bylo mi Cie ujrzec i posluchac! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest to gdzieś na jutubie? można zobaczyć?

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie, ale będziemy wyrywac płytę z nagraniem:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post. Pozdrowienia od kreatywności i wyobraźni zdjęcia Jose Ramon

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam!
    Byłam wczoraj na "kurzym wieczorze" i serdecznie gratuluję. Nie mogłam się oderwać od portretu zamaskowanej...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.