Od soboty śnię jakiś nierzeczywisty sen - koszmarny sen. Dwa razy byłam w mieście, w tym raz niedaleko Pałacu Namiestnikowskiego. Ściski , obłęd...uciekłam. Nie znoszę być w srodku tłumu takiego co to nie wiadomo czy idzie, czy stoi.
Nie chcę już czytać wiadomości, bo miesza się wszystko kompletnie, a nie ma mozliwości na ustalenie obiektywnej prawdy. Podejrzewam, ze nawet jeśli niektórzy ją poznają to nie podadzą jej do wiadomości ogólnej.
środa, 14 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


nie jestes sama w tych odczuciach....
OdpowiedzUsuńmdli mnie z nerwów
OdpowiedzUsuńmnie tez... naprawde :(
OdpowiedzUsuńobawiam się, że masz rację...
OdpowiedzUsuń