Od kilku dni boli mnie głowa. Maluję kolejnego Singera, robię kolejną animację dla Marleny.
Za oknami wiosna. Nad Polską przeleciała chmura po wybuchu wulkanu.
Czytam 4 książki na raz. Każda dobra, każda inna. "Listy do żony" Witkacego czytane razem z "Witkacego portret wielokrotny" J. Deglera to doskonały zestaw. Gdy czyta się listy Witkacego człowiek przestaje się dziwić czemu chciał aby żona wszystkie listy spaliła, tak bardzo są prywatne i tak bardzo odzierają go z demonicznej aury.Z czytania tych listów przyjemność taka jak z podglądania czyjegoś bytu, taka perwersyjna lekko.
"Certyfikat" I.B.Singera niezły, chociaż wole jego krótkie opowiadania. Udało mi się znależć w tej powieści obraz do namalowania. Czytam w poszukiwaniu następnych.
"Dno Oka" W. Nowickiego to celebracja obrazu, smakowanie każdego okrucha fotografii. Dawkuję powoli bo jak skończę, będzie mi smutno, że to TYLKO tyle.
Za oknami wiosna. Nad Polską przeleciała chmura po wybuchu wulkanu.
Czytam 4 książki na raz. Każda dobra, każda inna. "Listy do żony" Witkacego czytane razem z "Witkacego portret wielokrotny" J. Deglera to doskonały zestaw. Gdy czyta się listy Witkacego człowiek przestaje się dziwić czemu chciał aby żona wszystkie listy spaliła, tak bardzo są prywatne i tak bardzo odzierają go z demonicznej aury.Z czytania tych listów przyjemność taka jak z podglądania czyjegoś bytu, taka perwersyjna lekko.
"Certyfikat" I.B.Singera niezły, chociaż wole jego krótkie opowiadania. Udało mi się znależć w tej powieści obraz do namalowania. Czytam w poszukiwaniu następnych.
"Dno Oka" W. Nowickiego to celebracja obrazu, smakowanie każdego okrucha fotografii. Dawkuję powoli bo jak skończę, będzie mi smutno, że to TYLKO tyle.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.