piątek, 10 czerwca 2011

Piątek



Wczoraj cały dzień spędziłam w WSA, za to dziś z dzieckiem biegając po lekarzach. odbierając skóry do malowania od Eli, męcząc temat pinhola, którego robi Antek. Krzyś z Piotrkiem poszli na koncert, a ja wykonałam sobie trzy pary kolczyków. Jedna para to samo lato ( chociaz za oknem szaro-buro dziś było i straszyło deszczem) i dwie pary inspirowane Meksykiem.

1 komentarz:

  1. Te czaszki - jak dla mnie rewelacja.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.