Minął tydzień pracowity. Szkoła, szkoła , a w czwartek rano byłam na rozdaniu na Inauguracji Światowego Dnia Poezji, na którym Marlena Zynger dostała nagrodę. Wszystko pieknie ładnie, ale zorganiowane strasznie, bo impreza trwała kilka godzin bez przerwy i pod koniec myślałam ( i nie tylko ja ), że spadnę z krzesła ze znużenia.
Wieczorem w St.Praga pokazałam prace Krzysztofa Schodowskiego, niesamowite rysunki, pełne pasji. Powiszą te prace do 15 maja i polecam tę wystawę serdecznie.
W piątek była impreza w szkole. W sobotę natomiast rodzinnie wybraliśmy się na wystawę Wilkonia. Mistrz! Mistrz! To była uczta dla całej naszej trójki.Uwielbiam Jego prace odkąd pamiętam.
Oprócz tego jak zwykle w tygodniu rysowałam, rysowałam, rysowałam.Pogoda nareszcie zrobiła się bardziej wiosenna, więc jakoś i na duszy milej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.