Szał, szał i zaległości mnóstwo! 18 maja była Noc Muzeów i grasowałam razem z WSA po Zamku Królewskim. W niedziele wywołałam 1000 RAW-ów , wsiadłam w auto i pojechałam do Aleksa. Tym razem byliśmy tylko w czwórkę, ja, Jacek, Agnieszka i Piotr. Pracowaliśmy jak szaleni, mimo podłej pogody. A kto wie...może właśnie dlatego?
Pomalowałam, porobiłam trochę zdjęć.
Dobrze, że przed wyjazdem udało mi się kupić liquin do malowania...inaczej miałabym wszystko mokre i rozgrzebane. Kupiłam ostatnie i jedyne 75 ml jakie było w Warszawie, ale okazało się to szczęśliwym trafem.
wtorek, 28 maja 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.