wtorek, 20 stycznia 2009

haha

Miałam wczoraj Digarta Dnia. To niespodzianka! TU on jest.

Straszna plucha dzisiaj, w Rzeczce były 2 stopnie i wszystko zaczęło płynąc. Ze zdjęc nici, bo co pstrykac, sam stok? Wszedzie indziej śnieg mokry ciężki i struminie płynace drogami. Na dodatek koszmarnie bolał mnie brzuch.
Po powrocie odebrałam poczte...i kurde, dlaczego zawsze jak jestem na wyjeździe, to mam zatrzęsienie propozycji prac? I dlaczego najczęściej robota jest na wczoraj? Przecież ciężko wyjeżdżac z całym warsztatem pracy. Poza tym czy mojemu dziecku nie należy się wyjazd z mamą ( czyli ze mną ) na ferie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.