wtorek, 17 lutego 2009

kawaleryjski toast

"Gdzież, jak świat długi i szeroki, znaleźć można taką szlachetność bez pychy, przyjaźń bez zawisci i urodę bez próżności? Grację wspiera muskulatura, a siłę miarkuje łagodność. Służy - bez uniżonosci, walczy bez nienawiści. Nie ma większej siły, brutalnym nie jest. Jest szybki, lecz cierpliwy. Cała przyszłość naszego kraju tworzyła się przy współpracy z nim. Naszą historię tworzył jego trud. My - spadkobiercami jego, on naszym dziedzictwem." Cyt. za W.A. Lasocki , O koniu bojowym. Z zapisków kawalerzysty. Londyn 1997r.






















To zdjęcie na koniu zrobiła mi Gosia Mąkosa Jakos tak wyszło przypadkiem, ze ostatni raz wtedy siedziałam na koniu. Był to maj 2008 roku.Wstałysmy chyba o 4 rano, żeby umyć Future i o poranku wyjechać na foty. W lipcu rozsypał mi się kręgosłup i niestety nie mogę jeźdźić konno

4 komentarze:

  1. Widziałam to zdjęcie wcześniej - cudne jest! Ale jak to? Malwina bezkonno? Nie uchodzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie da się. Cóś mi tam pękło, jakiś krążek i ponoc będzie pękać. Wstrząsów mam unikać a na koniu się nie da unikać. Pozostała mi admiracja koni z ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  3. ksiezniczka normalnie na konisiu ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. ;-P** nigdy nie chciałam byc ksiezniczką, ale takim huzarem np, albo piratem

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.