sobota, 28 lutego 2009

wiosna idzie...


Sobota, rodzinne spędzanie czasu.
Zawiozłam zdjęcia do Profilabu. Sprzątanie, odkurzanie i tabliczka mnożenia była grana.

I niespodzianka, zaprosiła mnie do współpracy Marlena Zynger.
Przesłała mi swoją poezje. Mam pomyśleć nad ilustracją do jednego wiersza.
No i mam problem z wyborem.
Jutro przeczytam tomik po raz kolejny. Mam jednego faworyta, muszę przerobić go na jabłuszka, jak mawiała moje prof. z liceum. Kołacze mi coś, muszę tylko...złapać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.