
Jakiś czas temu Natalka, którą poznałam u Alexa Jarmuły zaprosiła mnie z Antkiem na Nowoursynowską do ośrodka hipoterapii, żeby smyka na konia wsadzić. Antek był bardzo przejęty, ja z resztą też.Jazda była super. Każdemu dzieciakowi co pierwszy, czy drugi raz na konia siada polecałabym najpierw taką jazdę z ćwiczeniami i z samym pasem. Siedzi się na oklep, jest się czego trzymać, bo uchwyty z przodu, a dzieciak uczy się łapać równowagę i podążać za ruchem konia.
Natalka do tego ma podejście do dzieciaków i widać, że lubi tę pracę.
Zaraz ze stajni, zawiózł mnie do CSW na finisaż Łodzi Kaliskiej. Troche mi było głupio, bo laski niektóre wyszykowane były i pachnące, jak cała perfumeria, a ja tak w przaśnym sweterku...Ale cóż musiałam się spotkac z M. G. i obgadać sprawę składania wniosków o dofinansowanie wystaw z funduszu wymiany kulturowej.
Przy okazji pogapiłam się na Łódź Kaliską i posłuchałam co opowiadają jej członkowie, przejajcarze, przemistrzowie. Lubię ten ich lekko kpiarski ton wypowiedzi i takiż klimat prac.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.