Trochę o sztuce. Trochę o codzienności. Zdjęcia i malarstwo. Czasem relacje z wystaw.
poniedziałek, 9 marca 2009
miłe tygodnia poczatki
Natalka załatwiła wizytę u pani od Integracji Sensorycznej. Dzięki, dzięki Ci kochana, przynajmniej wiem jak mam z Antkiem ćwiczyć. I poznałam Marlenę Zynger.Umówiłyśmy się w Antrakcie na kawę. I...gadałyśmy, gadałyśmy, nagadać się nie mogłyśmy. Jakbyśmy się od lat znały.
eeeechhh zycie w wielkim miescie... co rusz spotyka sie kogos ciekawego.. co rusz fajna knajpa za rogiem.. a ja moge najwyzej powiedziec "czesc" do bazantów :(
eeeechhh zycie w wielkim miescie... co rusz spotyka sie kogos ciekawego.. co rusz fajna knajpa za rogiem.. a ja moge najwyzej powiedziec "czesc" do bazantów :(
OdpowiedzUsuńno wiesz.ja ze swojego Czerniakowa tez musze dojechać do "miasta":))
OdpowiedzUsuńa ja wreszcie poznałam Malwinę...
OdpowiedzUsuńi teraz już wiem, że potrafi oczarować nie tylko swoimi rysunkami;-)
Marlena