Marlenie udało się załatwić wejściówki na koncert kantorów w Teatrze Wielkim. Przed teatrem stały autokary, a w teatrze szaleli antyterroryści z psami. Chyba sprawdzali, czy bomb nie ma.
W teatrze zasiadła wierchuszka, prezydentowa i były prezydent, ministrowie. Nagrody, przemówienia w dwóch językach, brawa...
Sam koncert ciekawy, aczkolwiek mnie nie porwał. chyba kantorów zbyt wielu, każdy po jednej pieśni zaśpiewał. Dyrygent za to był niesamowity, wiotki jak trzcina, miękki w ruchach i ekspresyjny jak postać z kreskówki.
Przedziwny był utwór Charlesa Foxa, napisany do słów Jana Pawła II. Zaczał się ciekawie ,z pozornego chaosu , rozwijała się melodia smyczków i fortepianu. Wejcie chóru było zniewalające, aczkolwiek jakbym już je gdzieś słyszała. Niestety pod koniec utwór zaczął mi przypominać muzykę filmową z najlepszych czasów TECHNIKOLORU i produkcji w rodzaju Kleopatra, kiedy to w takt muzyki wpadają tancerki egzotyczne wywijając pępkami .
Ogromną przyjemnością oglądałam twarze w kuluarach. Typy niesamowite i dużo pięknych kobiet.
W teatrze zasiadła wierchuszka, prezydentowa i były prezydent, ministrowie. Nagrody, przemówienia w dwóch językach, brawa...
Sam koncert ciekawy, aczkolwiek mnie nie porwał. chyba kantorów zbyt wielu, każdy po jednej pieśni zaśpiewał. Dyrygent za to był niesamowity, wiotki jak trzcina, miękki w ruchach i ekspresyjny jak postać z kreskówki.
Przedziwny był utwór Charlesa Foxa, napisany do słów Jana Pawła II. Zaczał się ciekawie ,z pozornego chaosu , rozwijała się melodia smyczków i fortepianu. Wejcie chóru było zniewalające, aczkolwiek jakbym już je gdzieś słyszała. Niestety pod koniec utwór zaczął mi przypominać muzykę filmową z najlepszych czasów TECHNIKOLORU i produkcji w rodzaju Kleopatra, kiedy to w takt muzyki wpadają tancerki egzotyczne wywijając pępkami .
Ogromną przyjemnością oglądałam twarze w kuluarach. Typy niesamowite i dużo pięknych kobiet.


I ja tam byłam...
OdpowiedzUsuńo kurcze. I jak wrażenia?
OdpowiedzUsuńNiestety, z różnych powodów mogę się wypowiadać tylko o 1 części.
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim uważam tytuł koncertu za spore nadużycie...100 kantorów?...rozumiem, że wliczamy każdego chórzystę?
Fox - całkiem ciekawy. Podobała mi się harmonia, zwłaszcza cz. Prayer. Lubię, gdy myślę, że wiem już jakiego współbrzmienia się spodziewać, a tu... niespodzianka ;) Ale, faktycznie końcówka miała coś z muzyki filmowej
Dokładnie.Tytuł zapowiadał mega tort, a to zaledwie ciasteczko;))
OdpowiedzUsuń