Od rana zasuwam. Jest 12.30, a ja zrobiłam rysunek do broszury i zaczęłam obrazek dla Basi poznanej w zeszłym roku u Alexa. Ponieważ pod koniec sierpnia mam być w Furioso z Antkiem to jej ten obrazek zawiozę. Wczoraj do mnie dotarło, ze tak naprawdę jeśli nie zacznę tego obrazu teraz malować to nie dam rady później bo będę w rozjazdach.
Skończyłam "Pokój Jakuba" Virginii Woolf. Lubię jej powieści. Są jak cienista aleja w letni, upalny dzień, jak leniwy, niedzielny poranek...jak mucha brzęcząca w pajęczynie.
Wieczorem pognałysmy z Marleną na koncert Nic do ukrycia do Centralnego Basenu Artystycznego . Śpiewał Andrzej Bienias , grali ludzie związani z Max Klezmer Band. Bawiłam się doskonale. Po koncercie wpadłyśmy jeszcze na scene klubową potańczyć troszkę. Udany wieczór to był, oj udany.
Skończyłam "Pokój Jakuba" Virginii Woolf. Lubię jej powieści. Są jak cienista aleja w letni, upalny dzień, jak leniwy, niedzielny poranek...jak mucha brzęcząca w pajęczynie.
Wieczorem pognałysmy z Marleną na koncert Nic do ukrycia do Centralnego Basenu Artystycznego . Śpiewał Andrzej Bienias , grali ludzie związani z Max Klezmer Band. Bawiłam się doskonale. Po koncercie wpadłyśmy jeszcze na scene klubową potańczyć troszkę. Udany wieczór to był, oj udany.


jak zawsze w biegu, fajnie
OdpowiedzUsuń