środa, 31 marca 2010

Jajo!

Wczoraj rano spotkałam się z Jowitą. Gadałyśmy, gadałyśmy...o kobietach. Jakoś tak dziwnie się składa, że ostatnio głównie z babkami się spotykam i rozmawiam o kobietach. Coś mi się porobiło? Symptom starzenia się? Jakoś nigdy mnie to zagadnienie nie interesowało...bo nie patrzyłam na nikogo przez pryzmat płci. Ludź był ludziem i albo po ludzku się zachowywał, albo musiał oddalić się w podskokach.
Odebrałam prace z Radomskiej.
Wieczorem z Marleną i Robertem poszlismy na impreze typu "jajeczko" do Hybryd. W Hybrydach ostatni raz byłam w...1993 może 1992 r.? Wtedy zmienił się zarząd , zaczęła tam rządzić nowa Fundacja i sporo ludzi się wycofało z działalności Hybrydowej. Wycofali sie także ludzie działajacy przy grupie FotoArt, do której kiedyś należałam. Ja też przestałam tam chodzić.
Można to spotkanie podsumować tylko :"krawaciarskie emeryten-party". Na szczęście spotkałyśmy kilka osób otwartych na rozmową o czymś innym niż własny koniec nosa. Inaczej przyszłoby mi oszaleć albo wyjść po angielsku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.