Ok 17 wpadła do nas Zuze. Razem z Nią smignelismy na koncert Marleny do Trójki. Koncert wyszedł super, kto nie był niech żałuje. Zuzka się popłakała. Później z Trójki do Marleny do domu na imprezę. Pląsy skonczyliśmy od 5 rano. Gwiazdą wieczoru był Andrzej Gmitrzuk, który śpiewał napisane przez siebie piosenki. Było bosko.
poniedziałek, 3 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


ech szkoda ze mnie wtedy w domu nie bylo... bo zawsze mam Trójke przy uchu wlaczona....
OdpowiedzUsuńRetransmisja będzie 03 czerwca. Polecam:))
OdpowiedzUsuńa mnie wtedy znowu nie bedzie!!!! bede na warsztatach filmowania przyrody.... !! uaaa!!!!
OdpowiedzUsuńZa film sie bierzesz? Masz kamerkę? Fiu fiu szalejesz:))
OdpowiedzUsuńbardziej towarzysze Willowi, on lubi filmowac, ale wzielo mnie to i sama sobie mala cyfrowa kamere kupilam, moze sie czego nowego naucze :)
OdpowiedzUsuń