niedziela, 2 lutego 2020

Hurra! Ferie!

Udało się! Przeżyłam amok z pracami semestralnymi w WSA, tzn. 3 tygodnie zasuwu, i dwutygodniową, codzienną obecność na uczelni ( z sobotą i niedzielą) oraz pracą po 12 godzin. Chwilami zastanawiałam się po co wracam do domu. Bałam sie też o przeforsowanie prawej ręki, która ciągle nie jest w stanie idealnym. I już raczej nie będzie, jak mi powiedział lekarz.
Ale nic to! Właśnie cieszę się wolnym weekendem. I cieszę się, że praca wre w naszej domowej pracowni.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze anonimowe i obraźliwe najprawdopodobniej zostaną skasowane.