


Umówiłam się dziś z Elą i Martą na oglądanie Szarych Dni. Na podwórzu podszedł do nas jakiś facet. Niby o coś się pytał, ale od razu wyskoczył, że mam na imię Malwina, że chciał obejrzeć zdjęcie Antka z sercem, ale tak w ogóle, to On nie wie o co chodzi, ze ma żonę Izę co kończyła ASP, że jest tu przypadkiem zwiedząjac Warszawę itd. w tym tonie. Ciężko było zrozumieć o co Mu chodzi, ale odnosiłyśmy wrażenie, że albo coś kręci, albo się boi, albo sobie robi jaja... Bo PRZYPADKIEM o 12? Przecież pisałyśmy o tej godzinie na forum ASP i taki to niby PRZYPADEK? Zachowywał się dziwnie, ale za to my miałyśmy ubaw. Marta wyskoczyła z pytaniem, czy aby nie jest psychopatą, a Ela wprawiła Go w stan zadziwienia, robiąc pokaz podrzucania piersi, tak, że Marcin ( a tak miał na imię) natychmiast poleciał kupić wodę. Dostałyśmy koszmarnego ataku śmiechu. Juz raz taki mi się zdarzył w takiej cafeterii, gdy wpadliśmy na pomysł załozenia Szarych Dni. Moze ONI czegoś dosypują do tej kawy?
Oczywiście wieczorem okazało się, ze rzeczywiście jest to mąż forumowej koleżanki, który z NIEMIEC przyleciał do WARSZAWY, tyle, że Ona nic o tym nie wiedziała...niezła jazda, czyz nie?
Oczywiście wieczorem okazało się, ze rzeczywiście jest to mąż forumowej koleżanki, który z NIEMIEC przyleciał do WARSZAWY, tyle, że Ona nic o tym nie wiedziała...niezła jazda, czyz nie?


Malwina, weź koniecznie ze sobą aparat dziś,bo ja też chcę mieć takie piękne portrety! Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńWręczam Tobie KREATIV BLOGGER (AWARD)!
OdpowiedzUsuńhehe...dzięki!
OdpowiedzUsuń